Porto city tour

Termin: kwiecień 2019

Wielkość grupy: 10 osób

Porto to oczywiście miasto sławnego na cały świat wina, ale też miasto mostów i sardynek, konkurujące od lat z Lizboną o miano “najpiękniejszego”. W czasach wielkich wypraw i odkryć było jednym z najważniejszych europejskich portów i rosło w siłę dzięki handlowi winem z Wielką Brytanią. Miasto dzięki temu doskonale się rozwijało stając się jednym z najważniejszych miast Portugalii. Dziś ma do zaoferowania znacznie więcej niż kieliszek wybornego porto. Wszystkie jego skarby postanowiła odkryć grupa przyjaciół, która regularnie wybiera się z nami w podróż pełną przygód, nieoczywistych miejsc, kulinarnych rozkoszy i lokalnego folkloru. Wszystko to spotkali w Porto, a jedyne czego mogłoby być więcej to słońca.

Porto city tour

Goście przylecieli do Porto późnym wieczorem i zamieszkali w pięknym hotelu Infante Sagres 5*. Kolejnego dnia wypoczęci, po pysznym śniadaniu wyruszyli na zwiedzanie miasta z polskojęzycznym przewodnikiem. A miejsc wartych odwiedzenia w Porto jest bardzo wiele! Zwiedzanie rozpoczęło się od jednej z wizytówek miasta – księgarni Livraria Lello. Księgarnia ta, uznana za jedną z trzech najpiękniejszych na świecie, była inspiracją dla Joanne K. Rowling do napisania przygód Harry’ego Pottera. Kręte drewniane schody, rzeźbione regały z tysiącami książek, niesamowite witraże pozwalają poczuć ducha Hogwartu. Kolejny symbol miasta to Kościół i wieża Clérigos, pierwszy barokowy kościół w mieście i przylegająca do niego wieża wzorowana na toskańskich kampanilach. Spacerując po Porto nie sposób się nie zachwycić praktycznie wszechobecnym azulejos. Misternie wykonane biało – niebieskie płytki zdobią ściany kościołów np. Igreja do Carmo czy Capela das Almas. Prawdziwe arcydzieła tej sztuki zdobią także ściany słynnego dworca San Bento, gdzie całe historie tworzy ponad 20tys płytek azulejos! Spacer urokliwą ulicą Rua das Flores (ulicą kwiatową) w kierunku nadbrzeżnej dzielnicy Riberia pozwolił prawdziwie poczuć klimat miasta. To jedno z ulubionych miejsc miasta, pełne kawiarni, małych sklepików czy galerii. Jednym z takich magicznych miejsc jest Casa Oriental – dawny sklep kolonialny pochodzący z 1910 roku, przez wielu uznawany za tutejsze must see! Obecnie uwagę turystów przyciągają barwne puszki z sardynkami zdobione ważnymi datami, wydarzeniami, osobami. Dobry (choć drogi) pomysł na pamiątki. Tak goście dotarli do najsłynniejszej części miasta – dzielnicy Ribeira, która została wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Podobnie jak w innych miastach, położona wzdłuż rzeki dzielnica tętni życiem i artystycznym duchem.

Rejs po rzece Douro i winnica Taylor

Będąc w Porto trzeba oczywiście zapoznać się bliżej z samym sławnym trunkiem. Jednym ze sposobów jest rejs w górę rzeki Douro, aż do położonych na stokach gór tarasowych winnic – jednych z najstarszych na świecie. Rejs to również sposób by zachwycić się licznymi mostami Porto, na czele z symbolicznym Ponte Luise I. To potężna dwukondygnacyjna żelazna konstrukcja, za którego konstrukcję odpowiadał jeden z uczniów znanego Eiffela. To kolejna z wizytówek miasta. Górna część mostu jest przeznaczona dla miejskich tramwajów i pieszych, dolna dla pieszych i samochodów. Oba poziomy mostu spina potężny łuk o długości ponad 170 metrów.
W tym winnym dniu goście odwiedzili jeszcze tradycyjną, jedną z najsłynniejszych i najstarszych w regionie winnicę Taylor, produkującą wina od 1692r.

Rozkosze dla oczu i podniebienia

Nasi goście nie byliby sobą, gdyby nie próbowali w licznych restauracjach lokalnych przysmaków, wśród których królowały oczywiście owoce morza. Jedną z fantastycznych restauracji była Restaurant Heranca Magna. To genialne miejsce, które oferuje nie tylko wyborne jedzenie, sztukę fado, ale przede wszystkim pokazy tutejszego folklorystycznego tańca. Po prostu świetna zabawa!
W samym Porto jest także bardzo wiele punktów widokowych, z których można podziwiać miasto, okoliczne wzgórza usiane kolorowymi domkami i piękne zachody słońca. To także stało się udziałem naszych goście.

Okolice Porto

Ostatniego dnia pobytu goście znaleźli jeszcze siłę i czas by wybrać się poza Porto. Pierwszym przystankiem była niesamowita winnica położona w regionie winnym Vinho Verde – Quinta da Aveleda. Trudno oddać słowami urodę tego miejsca, bo każdy zakątek ma tu swoją historię. Winnica otoczona niesamowitym ogrodem pełnym rzadkich gatunków stuletnich drzew, takich jak japoński cedr, bagno cyprysowe czy amerykańska sekwoja, pachnącym 100 gatunkami kamelii. W jego centrum znajduje się jezioro, okno Manuelińskie, herbaciarnia nad jeziorem i fontanna Nossa Senhora da Vandoma – to części starożytnej spuścizny, która została zachowana w każdym zakątku ogrodu.
Stamtąd goście pojechali do Guimarães – fascynującego, zabytkowego miasta, leżącego 50 km na północny-zachód od Porto. Jest to pierwsza stolica Portugalii, nazywana „kolebką kraju”. Jego historyczne centrum wpisane jest na listę UNESCO, a wizytówką zamek obronny z X wieku. Niestety pogoda i spory deszcz odebrały trochę przyjemność zwiedzania tego miejsca.
Po powrocie do Porto i pożegnalnej kolacji nasi turyści nocnym lotem wrócili do kraju, planując już kolejną podróż!